czwartek, 22 czerwca 2017

Pietruszkowe smoothie

Wreszcie odpoczywam.
Teoretycznie wakacje zaczęłam już ponad tydzień temu, wraz z oddaniem ostatniego projektu. W praktyce okazało się to trochę bardziej zawiłe, ponieważ nie wystawiono jeszcze wszystkich ocen i wyszły pewne uchybienia w oddanych pracach, więc trzeba było to poprawić. W efekcie wyszło tak, że pojechałam do domu, odwiedziłam dziadków, spędziłam weekend na weselu, koncercie Brathanków, wróciłam do Wrocławia, poprawiłam projekt i jutro ponownie jadę do domu. Muszę się jeszcze spakować, a to jest ta czynność, której z całego serca bardzo nie lubię.
ALE 
aktualnie siedzę i się relaksuję czytając książkę, popijając orzeźwiające smoothie, które składa się ze zblendowanej natki pietruszki, świeżego ogórka i soku mandarynkowego. W tle słyszę playlistę zatytułowaną jako summer hits. I wiecie... wreszcie odpoczywam.

5 komentarzy:

  1. Chyba coś jest ze mną nie tak, ale nie mogę się przekonać do smoothie. Prawdopodobnie chodzi o konsystencję, bo nie lubię również żadnych soków. Jutro koniecznie muszę usiąść z książką. c:
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno wypróbuję to orzeźwiające smoothie! Ciekawy post:)
    Zapraszam:
    elizza-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, smoothie uwielbiam, ale na pietruszkę patrzeć nie mogę! Dlatego tym razem ten przepis nie jest dla mnie...

    Pozdrawiam ♥,
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Great post and photos really liked 
    I'd be happy friendship blogs! I follow you, I hope you will follow me back)
    wdresscode.blogspot.ru

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że wpis ci się spodobał i zostawisz tu po sobie ślad.
Twój komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją do tworzenia następnych wpisów.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i obserwacje. ♥
Doceniam konstruktywną krytykę, ale nie akceptuję wulgarnych komentarzy.