wtorek, 12 września 2017

Podsumowanie sierpnia 2017 + VIDEOBLOG 3

Sierpień to chyba jeden z moich ulubionych miesięcy, który w tym roku obfitował w masę pozytywnych wydarzeń. Był to miesiąc naprawdę intensywny pod względem zaplanowanych wyjazdów, o których pisałam wam TUTAJ (Na walizkach- plany na sierpień).

wtorek, 29 sierpnia 2017

Biała bluzka hiszpanka - czyli pierwsza stylizacja na blogu!

Całkowicie szczerze- nie planowałam tego. Nie mam pojęcia jak do tego doszło, ale stało się- tworzę pierwszy wpis ze stylizacją modową na blogu. Muszę przyznać, że to dla mnie nowość, w pewien sposób wyjście ze swojej strefy komfortu. Wystawiam samą siebie, to jak wyglądam do waszej oceny. Nie jestem blogerką modową, szafiarką, ani nic z podobnych. Lubię czasami pobawić się modą, chociaż jeżeli chodzi o ubiór- częściej wygrywa wygoda.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

VIDEOBLOG 2 - NORWEGIA

Hej wszystkim! Pamiętacie gdzie rok temu spędziłam wakacje? Miałam okazję spełnić jedno ze swoich małych marzeń - odwiedzić Norwegię. Marzenie spełniłam, a posty dotyczące wyjazdu możecie przeczytać TUTAJ (klik). Trochę mi wstyd, że ten filmik pojawia się tutaj prawie rok po wycieczce, ale mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu. Jest to drugi filmik, który udało mi się całkowicie samej zmontować. Do perfekcji jeszcze mi daleko, szczególnie, że materiał nie był nagrywany pod bloga.

Gorąco zapraszam was do rozwinięcia, w którym znajdziecie filmik!

piątek, 11 sierpnia 2017

Podsumowanie czerwca i lipca 2017

Już myślałam, że ten post dzisiaj nie powstanie, gdyż kilka godzin spędziłam nad wizualną kwestią bloga i nie byłam pewna czy będę miała wenę, by coś napisać. Mam nadzieję, że zauważyliście zmiany, które wprowadziłam na blogu, nawet jeśli są niewielkie. Poszerzenie strony, zmiana czcionki, kilka estetycznych zmian i rozwijane menu pod nagłówkiem, o którym zawsze marzyłam, ale nigdzie nie mogłam znaleźć czytelnej i prostej instrukcji, aż do dzisiaj. Koniecznie dajcie znać co myślicie i czy wszystko jest dla was czytelne.

A w dalszej części wpisu czas na szybkie podsumowanie czerwca i lipca tego roku oraz dużą liczbę zdjęć!

sobota, 29 lipca 2017

Na walizkach - plany na sierpień!

Hej! Właśnie jestem w pociągu i mam ok. 1,5 godziny do celu. Stwierdziłam, że skoro nie mam nic ciekawego do roboty to napiszę post! Piszę go na komórce, bo nie wzięłam nawet ze sobą laptopa, więc nie jestem pewna czy wszystko mi wyjdzie. Już mam mały problem z wyjustowaniem tekstu.

poniedziałek, 17 lipca 2017

Seriale #2

Jakiś czas temu na blogu pojawiła się pierwsza część serii o serialach, którą możecie przeczytać tutaj (klik). Przedstawiłam w niej trzy produkcje o wątku kryminalnym, które moim zdaniem są warte uwagi. Jak już zaznaczałam nie jest to jedyny gatunek, jaki lubię i oglądam. Dzisiaj dla kontrastu przedstawię wam serię seriali luźniejszych i idealnych dla nastolatków! 

Zapraszam do rozwinięcia, obiecuję bez wielkich spojlerów!

czwartek, 29 czerwca 2017

Day with me

Czułam po kościach, że dzisiejszy czwartek będzie należał do tych dni, w których niespecjalnie będę miała coś konkretnego do roboty. Wczoraj załatwiłam wszelkie sprawy, więc dzisiaj mogłam oddać się błogiemu lenistwu, które, jak podejrzewam skończy się w najbliższy poniedziałek. Niestety upał i burze nie zachęcały do aktywnego spędzenia czasu. W ramach urozmaicenia sobie tego dnia, stwierdziłam, że zamienię go w post na blogu i będzie to dla mnie motywacja, by spędzić go bardziej "świadomie" niż zwykle.

czwartek, 22 czerwca 2017

Pietruszkowe smoothie

Wreszcie odpoczywam.
Teoretycznie wakacje zaczęłam już ponad tydzień temu, wraz z oddaniem ostatniego projektu. W praktyce okazało się to trochę bardziej zawiłe, ponieważ nie wystawiono jeszcze wszystkich ocen i wyszły pewne uchybienia w oddanych pracach, więc trzeba było to poprawić. W efekcie wyszło tak, że pojechałam do domu, odwiedziłam dziadków, spędziłam weekend na weselu, koncercie Brathanków, wróciłam do Wrocławia, poprawiłam projekt i jutro ponownie jadę do domu. Muszę się jeszcze spakować, a to jest ta czynność, której z całego serca bardzo nie lubię.
ALE 
aktualnie siedzę i się relaksuję czytając książkę, popijając orzeźwiające smoothie, które składa się ze zblendowanej natki pietruszki, świeżego ogórka i soku mandarynkowego. W tle słyszę playlistę zatytułowaną jako summer hits. I wiecie... wreszcie odpoczywam.

czwartek, 8 czerwca 2017

Podsumowanie kwietnia i maja 2017

Mamy już czerwiec i niestety moje regularne pisanie postów doznało wielkiego zachwiania, dlatego dzisiejszy wpis będzie kompleksowym podsumowaniem nie tylko maja, ale także kwietnia. Obydwa miesiące zleciały mi w mgnieniu oka, jednocześnie będąc na tyle intensywnym czasem, że niekiedy miałam wrażenie, że dzień jest po prostu za krótki. Szykuje się dłuższa lektura, więc polecam zrobić sobie herbatę i wygodnie rozsiąść się w fotelu. 

Ostatnie dwa miesiące dały mi ostro w kość, jeżeli chodzi o rozłożenie nauki i pracy nad projektami. Nawet dni wolne, których w tym okresie było całkiem sporo nie pozwoliły mi na kompletny wypoczynek. Ciągle dochodziły nowe obowiązki, a kiedy już miałam chwilę dla siebie to nie miałam weny do sklejania wpisów na blogu i wolałam wykorzystać ten czas inaczej. 

wtorek, 16 maja 2017

Seriale #1

Hej, jeżeli kiedykolwiek weszliście w zakładkę "AUTORKA BLOGA" to wiecie, że uwielbiam oglądać seriale. Chyba nawet bardziej wolę zagłębić się w jakiś serial, aniżeli obejrzeć film. Aktualnie oglądam ich naprawdę sporo i dlatego chciałabym zamieścić na blogu mini serię o takiej tematyce.

Muszę wspomnieć, że uwielbiam seriale z wątkiem kryminalnym, ale nie to jedyny gatunek, który oglądam. Lubię takie, które ukazują pracę detektywów czy policji, choć często są to przerysowane obrazy to jednak lekki dreszczyk i ciekawość po prostu sprawia, że nie mogę się doczekać kolejnego odcinka! 

Dzisiaj polecam trzy seriale, których emisję zakończono, ale zdecydowanie są warte uwagi. Zapraszam do rozwinięcia!

niedziela, 7 maja 2017

Majówka 2017

W tym roku majówkę spędziłam zupełnie inaczej niż zakładałam. Mieliśmy z Kubą ruszyć do Gdańska przez Toruń, a następnie wyskoczyć do Szklarskiej Poręby. Niestety pogoda znacząco pokrzyżowała nasze plany, więc stwierdziliśmy, że będą to dni wolne, które spędzimy na spontanie. 
Godzinę przed odjazdem pociągu zdecydowaliśmy się, że jedziemy do Krakowa! Nie wiedzieliśmy na ile dni, co z noclegiem itd. Ja- mokre włosy, w piżamie, kupuję bilet przez internet, szybkie pakowanie i jedziemy! 
Jakież zrządzenie losu, że zaraz po wyjściu z dworca spotkaliśmy naszych znajomych, którzy przyjechali do Krakowa na warsztaty street workoutu. Nocleg jakoś sam się znalazł, a my zostaliśmy na trzy nocki w pięknym Krakowie.


czwartek, 20 kwietnia 2017

Videoblog - rowerowe love

Wreszcie mam chwilę, by nadrobić blogowe zaległości. Zawsze po dłuższym wolnym (w tym wypadku po świętach) potrzebuję kilku dni, by wrócić do normalnego trybu życia i normalnego funkcjonowania. Dzisiaj przygotowałam zupełnie inny post niż do tej pory, ponieważ będzie on w formie krótkiego video. Dla mnie to nowość tutaj na blogu, więc przepraszam za niedociągnięcia w nagraniu. Jest to mój pierwszy filmik pokazujący niejako moją codzienność i mam nadzieję, że nie ostatni. Montowałam go sama, więc nie jest idealnie złożony, ale starałam się. Mam nadzieję, że wam się spodoba i umili chwilę na blogu. Zapraszam do rozwinięcia!

wtorek, 4 kwietnia 2017

Podsumowanie - marzec 2017

Właśnie nastał koniec trzeciego miesiąca, więc czas na małe podsumowanie tych trzydziestu jeden dni. Niby tylko trzy dni więcej niż w lutym, a miałam wrażenie, że czas zwolnił przynajmniej dwukrotnie do tego jak szybko płynął w poprzednim miesiącu. Na szczęście nie przeszkadza mi to tak bardzo, bo wreszcie za oknami jest piękna pogoda, a wiosnę wyczuwa się w powietrzu.

niedziela, 26 marca 2017

Niedzielna chwila po dwunastej

Hej kochani!
Dzisiejsza zmiana czasu dała mi lekko w kość. Aktualnie na moim zegarku widnieje chwila po dwunastej, a ja dopiero dojadam swoje naleśnikowe śniadanie, siedzę z kubkiem kawy i kombinuję jak szybko wrócić do żywych. Niestety moja lista "to do" na dzisiejszy dzień jest raczej pokaźna, więc muszę się zmobilizować do działania. Jeden punkt mówi: odpocznij, ale nie jestem pewna czy uda mi się zrealizować go w całości. 
 

niedziela, 12 marca 2017

Wiedeń, Austria

Poprzedni rok był dla mnie wspaniały pod względem podróży. Odwiedziłam wiele pięknych i ciekawych miejsc. W listopadzie wraz z przyjaciółmi wybrałam się na jednodniowy trip do Wiednia. Zdecydowanie jednodniowe, szybkie tripy są fajnym i często całkiem tanim sposobem na urozmaicenie sobie życia.
 Kolejny raz, jednodniowy trip odbył się za pomocą korzystania z usług PolskiegoBusa. Tym razem wyjazd był z Katowic i na nasze nieszczęście pociąg, którym dojeżdżaliśmy z Wrocławia miał spore opóźnienie. W stresie biegliśmy z dworca pkp na dworzec pks. Fartem udało nam się zdążyć, byliśmy dosłownie "na styk".

czwartek, 2 marca 2017

Podsumowanie lutego 2017


Luty. Dwadzieścia osiem dni. Niby nic szczególnego- w końcu w tym roku nawet nie dwadzieścia dziewięć. Odnoszę jednak wrażenie jakoby czas sobie w magiczny sposób przyśpieszył. Nie jestem pewna czy to dobrze, bo jednak z dnia na dzień młodsza już nie będę, ale z drugiej strony nie mogę się doczekać nadchodzącej wiosny! Ostatnie dwa dni lutego we Wrocławiu rozpieszczały pod względem pięknej, słonecznej, niemalże wiosennej pogody.

1. O S I Ą G N I Ę C I A  I  P O R A Ż K I

Cele na luty skonstruowałam sobie w taki sposób, by nie były skomplikowane, a przede wszystkim realne do wykonania. Miał być to miesiąc odpoczynku po naprawdę ciężkim semestrze, miałam naładować akumulatory i spędzić trochę czasu z bliskimi. Udało mi się to zrealizować w większym stopniu. No właśnie, w większym, bo nadal nie udało mi się...

środa, 22 lutego 2017

Wolne od wszystkiego

Moje ferie dobiegły końca. Dzięki temu, że udało mi się szybko zaliczyć wszystkie egzaminy, miałam ponad dwa tygodnie wolnego od uczelni, nauki i projektów. Podczas tego czasu udało mi się wykonać część planów przeznaczonych na luty, między innymi odwiedziłam dziadków, spędziłam czas z rodzicami, odpoczęłam. Chyba nawet trochę się rozleniwiłam, bo nie mogę się przyzwyczaić do powrotu na uczelnię.

niedziela, 12 lutego 2017

Zakochaj się

Cześć kochani! Na wstępie chciałabym wam serdecznie podziękować za to, że jesteście ze mną i od początku roku przybyło was tutaj tak dużo. Dzięki temu, że się udzielacie i zostawiacie po sobie ślad w postaci komentarza miałam okazję w dość krótkim czasie odwiedzić wiele ciekawych stron i "poznać" ich niesamowitych autorów. Jesteście moją największą motywacją do regularnego pisania postów.
Dzisiaj chciałabym poruszyć kwestię Walentynek. Myślę, że nawet święto pizzy nie wzbudza tak sprzecznych emocji jak święto zakochanych. Jeśli jesteście ciekawi co myślę na temat czternastego lutego to zapraszam do rozwinięcia!

niedziela, 5 lutego 2017

Aerial

Podczas dzisiejszego popołudnia wzięłam udział w dniach otwartych w GOjump, czyli największym parku trampolin we Wrocławiu. Śledząc ich stronę na fejsie zauważyłam, że ostatnio bardzo poszerzyli swoją ofertę zajęć, gdzie można znaleźć między innymi aerial, czyli akrobatykę powietrzną. Od dawna podziwiałam kobiety tańczące na szarfach, zachwycał mnie ich wdzięk, gracja ale przede wszystkim lekkość z jaką potrafią  wykonywać poszczególne figury. Bardzo chciałam spróbować swoich sił w tego rodzaju zajęciach i właśnie dzisiaj spełniłam jedno ze swoich małych marzeń.

wtorek, 31 stycznia 2017

Podsumowanie stycznia 2017

Mija właśnie pierwszy miesiąc nowego roku, więc czas na małe podsumowanie. Jak już miałam okazję wspomnieć, styczeń budzi we mnie najwięcej sprzecznych emocji. Na szczęście zaczął się świetnie i ku mojemu zaskoczeniu- kończę go z uśmiechem na twarzy. Nieważne jest jak często chodziłam wkurzona, zmęczona i zrezygnowana. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, by zawsze kończyć coś z uśmiechem na twarzy, wtedy bilans wychodzi na plus.
1. O S I Ą G N I Ę C I A  I  P O R A Ż K I
Zacznę od tego czego jest mniej, a do czego znacznie trudniej jest mi się przyznać. Wydaje mi się, że do porażek w tym miesiącu mogę zaliczyć to, że:

niedziela, 22 stycznia 2017

Studniówkowy spam

Gorący okres w moim życiu trwa w najlepsze, a z czterech najcięższych tygodni zostały mi już tylko dwa. Tylko lub aż... wciąż nie mogę się zdecydować. Szczerze mówiąc nie mam nawet jeszcze sesji... I tak sobie siedzę w niedzielny wieczór z kubkiem herbaty oddając się chwili wytchnienia przed czekającym mnie tygodniem z trzema zaliczeniami i przeglądam stare zdjęcia. Nie byle jakie zdjęcia, tylko moje studniówkowe. Kto by pomyślał, że mijają już trzy lata odkąd miałam swój bal! 

niedziela, 15 stycznia 2017

Oslo, Norway

Ten post powinnam zamieścić na blogu już dużo wcześniej, ale jakoś zupełnie nie miałam głowy do tego, by go w jakiś sensowny sposób skleić. Doszłam do wniosku, że powinien być podobny do tego z Berlinu (link), ale zobaczymy czy mi się uda, trzymajcie kciuki i zapraszam do lektury.

Zwiedzanie Oslo było punktem obowiązkowym podczas naszych wrześniowych wakacji w Norwegii. Wybraliśmy się tam trzeciego dnia naszego pobytu. Podróż pociągiem trwała niecałą godzinę, ale warto tutaj zaznaczyć, że Norwedzy posiadają bardzo wygodne pociągi, a do tego wyposażone w bezpłatne wifi, które w przeciwieństwie do sieci bezprzewodowej w polskich pociągach działa na całej długości trasy.

niedziela, 8 stycznia 2017

Styczniowe terminy

Styczeń - miesiąc, który budzi we mnie najwięcej sprzecznych emocji.
Z jednej strony jest to czas, w którym możemy zacząć wszystko od nowa, robimy postanowienia, pragniemy być lepsi, bo w końcu NOWY ROK, NOWA JA(klik), niestety w tym wszystkim jest taki mały, malusi wręcz problem. Semestr zimowy nie kończy się w grudniu, wraz z końcem roku kalendarzowego.

Styczeń już od kilku lat serwuje mi ostry początek roku. Tym razem nie mogło być inaczej. Studenckie terminy gonią się na wzajem, zapełniając miejsce w nowym kalendarzu. Dobrze, że w ogóle kupiłam już kalendarz, bo bez niego chyba bym się nie połapała w tym wszystkim. Z tego co się orientuję, czeka mnie najprawdopodobniej siedem zaliczeń w ostatnim tygodniu stycznia, jeśli się uda to o jedno mniej. Do tego oddanie około pięciu większych projektów realizowanych na ćwiczeniach. Reasumując przyszłe cztery tygodnie będą dla mnie ciężkie. 

Co do mojego kalendarza, w zeszłym roku, w marcu pisałam pisałam wam co nieco o mojej organizacji czasu (klik) i o tym, jak bardzo zbawienny potrafi być kalendarz. Na 2017 zaopatrzyłam się dokładnie w taki sam notes, jedyne co zmieniłam, to bordową okładkę wymieniłam na czarną. Prosty, klasyczny, z dużą ilością miejsca na zapiski- to opis mojego (taniego za ok. 7 zł) kalendarza, który sprawdza się u mnie w 99%. Jedyna wada, którą stanowi ten jeden procent, to jego gabaryty (wielkość zeszytu a5, grubość dwóch takich zeszytów i twarda okładka), dlatego gdy go nie potrzebuję, to zostawiam go w domu. 


Co u was słychać, jak wam mija styczeń, też macie tak zapełniony kalendarz jak ja?

niedziela, 1 stycznia 2017

Nowy rok, nowa ja! tzn. lepsza

Życzę sobie, by w 2017 roku towarzyszył mi niekończący się optymizm i odwaga. Mam nadzieję, że nie zabraknie mi chęci do działania, próbowania nowych rzeczy i otwartości na inne osoby. Pragnę, by najbliższe mi osoby wspierały mnie w decyzjach, działaniach i napełniamy pozytywną energią. W tym roku chcę być lepsza i chcę spełniać swoje marzenia, doceniać piękne chwile swojego życia i przede wszystkim cieszyć się nim.

Wybaczcie, że zaczęłam od życzeń dla samej siebie. 
[ale]
Dawno już nie czułam tak pozytywnej energii do działania, jak dziś. Nie pamiętam, kiedy ostatnio witałam nowy rok w tak optymistycznym nastroju. Już dawno nie byłam tak pewna, że poprzedni rok był dobry! Nie ma co zaprzeczać, rok dwa tysiące szesnasty był dla mnie dobry.

Postanowienia?  -> niesprecyzowane konkretnie

Wiem, że chcę nad sobą pracować, zaprzyjaźnić się ze słowami (i wartościami, które sobą reprezentują):
systematyczność, cierpliwość, optymizm, piękno, radość; wiem, że będzie to trwało i trwało, i możliwe, że nie uda mi się zakończyć tego procesu wraz z końcem tego roku, ale chcę działać, robić rzeczy, które dadzą mi spełnienie, nauczą mnie być lepszą.

Kochani, życzę wam, żebyście chcieli być lepsi i byli lepsi. 

Jak co roku- trzymam kciuki za was i za siebie
Dominika