czwartek, 29 września 2016

36. Hello Norway, SON

Hej! Dzisiejszym wpisem zacznę swoją fotorelację z mojego kilkudniowego pobytu w Norwegii. Myślę, że na blogu pojawią się trzy wpisy odnośnie mojej skandynawskiej podróży, ponieważ chcę was zaprosić do trzech miejsc-
SON, MOSS i OSLO.
   Wszystko zaczęło się już w sierpniu, gdy przeglądałam oferty linii lotniczych. W oko wpadły mi bilety za 29 zł do Oslo. Pomyślałam, że fajnie byłoby, gdybyśmy sobie z Kubą taki spontaniczny wyjazd zrobili, szczególnie że Norwegia była moim małym marzeniem już od dawna. Zadzwoniłam do niego z pytaniem czy lecimy. Szybkie pytanie- szybka odpowiedź. I tak się zaczęło! Następnego dnia podzieliłam się planami z moją siostrą cioteczną i w efekcie wyszło tak, że ona wraz ze swoim chłopakiem wybrali się z nami. Ekipa zebrana, możemy startować!
http://egzemplarz.blogspot.com/2016/09/35-hello-norway-son.html#more

poniedziałek, 19 września 2016

35. Nowy wygląd bloga

Witajcie!
Dzisiaj mam dla was krótki wpis dotyczący najbliższej organizacji bloga. Wczoraj wróciłam z kilkudniowych wakacji w Norwegii, więc zapewne za jakiś czas na blogu pojawi się  całkiem spora relacja z wyjazdu, na którą mam zamiar przeznaczyć kilka najbliższych wpisów. Jeśli śledzicie mnie na instagramie, to mogliście już zobaczyć kilka zdjęć z podróży. Nie zdradzając za wiele, powiem tylko, że jestem zakochana w Norwegii.
Myślę, że te kilka słów wystarczy, by rozbudzić w was apetyt na najbliższe posty.

Tymczasem na blogu szykuję kilka zmian odnośnie wyglądu, a także liczę na to, że uda mi się publikować posty znacznie częściej i bardziej regularnie, szczególnie, że nadchodzi jesień, a to idealny czas, by poświęcić trochę więcej czasu na bloga. Dajcie znać, co myślicie na temat nowego wyglądu. Buziaki!

środa, 7 września 2016

Podsumowanie sierpień 2016

Witajcie!
W tym miesiącu nieco inna relacja, a raczej szybkie opisy poszczególnych weekendów. Sierpień zleciał mi w mgnieniu oka, jednak pozostawił za sobą przyjemne wspomnienia. Był to miesiąc, w którym zabrakło mi systematyczności na blogu, by wszystko relacjonować na bieżąco. O ile w tygodniu zajmowała mnie praca, ewentualnie jakieś spotkania z przyjaciółmi, to weekendy w tym miesiącu były przeznaczone na wyjazdy.

1. Pierwszy weekend - Radzyń Podlaski
W poprzednim poście pisałam wam o tym, że siódmego sierpnia obchodziłam urodziny (link). Tego samego dnia odwiedziłam Radzyń Podlaski, by uczestniczyć w zawodach street workoutu, w których brał udział mój chłopak. Tego dnia świętowaliśmy podwójnie, a ja mogę się już oficjalnie pochwalić moim prezentem urodzinowym, który co prawda dostałam miesiąc wcześniej, ale całe doposażenie typu koszyk dostałam właśnie w dniu urodzin.

2. Drugi weekend - Biłgoraj
Drugi weekend sierpnia spędziłam z Jakubem w Biłgoraju, do którego udaliśmy się pod namiot. Wszyscy straszyli nas zimnymi nocami, ale nie było tak źle. Oprócz atrakcji spania pod namiotem, pływaliśmy kajakiem po zalewie Bojary oraz udało nam się zrobić mini trening street workout, a do tego mieliśmy świetną okazję odwiedzić naszych znajomych z tamtejszej okolicy.

3. Trzeci weekend - Warszawa
Głównym celem udania się na weekend do stolicy były mistrzostwa Polski w street workoucie, w których Kuba brał udział. Były to trzecie mistrzostwa, w których uczestniczyłam, ale także najsłabsze według mnie, jeżeli chodzi o atmosferę zawodów. W tym roku zabrakło "tego czegoś", takiej aury, która zawsze towarzyszyła zawodom. Niemniej jednak, była to kolejna okazja do spotkania i spędzenia czasu ze znajomymi.
 
4. Czwarty weekend - Włodawa
W ostatni weekend sierpnia  postanowiłam odwiedzić rodzinne strony, ponieważ dawno mnie tam nie było. Miło było pospacerować ulicami miasta, w którym się kiedyś mieszkało, a w którym niewiele tak naprawdę od czasu mojej wyprowadzki się zmieniło. Cieszę się jednak, że odpoczęłam w towarzystwie rodziny i przyjaciół.