piątek, 8 lipca 2016

Podsumowanie czerwiec 2016

Hej kochani!
Czas na podsumowanie kolejnego miesiąca, sprawdźcie co się u mnie działo w czerwcu. :)
1. Dzień dziecka
Mimo, że już kilka lat temu przekroczyłam magiczną liczbę osiemnastu lat i zaczęłam dorosłe życie, to bardzo lubię świętować pierwszego czerwca. W tym roku spędziłam go z przyjaciółkami na spacerze i przepysznych wrocławskich lodach.

2. Czarna maska
Skuszona pozytywnymi opiniami postanowiłam wypróbować zamówioną z Chin przez aliexpress black mask, czyli maseczkę peel-off, która powinna oczyścić moją twarz z zaskórników. Obie z przyjaciółką stwierdziłyśmy, że zanim skusimy się na całą tubkę maski, wypróbujemy ją w wersji próbki. Po zrobieniu parówki, trzymaniu maski przez ok 30 min liczyłam na efekt WOW. Efektu wow nie było, tak samo jak bólu przy zrywaniu tego mazidła. Niemniej jednak nie zniechęcam się, mam jeszcze jedno opakowanie, które niedługo wykorzystam.
 
3. Poznań (link)
Fotorelacja z weekendu w Poznaniu pojawiła się na blogu już wcześniej. Powiem tylko, że świetnie spędziłam tam czas i mam nadzieję, że wpadnę tam jeszcze kiedyś, tym bardziej, że moje kumpele studiują w tym mieście, ale jakoś nigdy nie ma czasu żeby zrobić kurs Wrocław-Poznań i na odwrót.

4. Lody i truskawki
Piękne słoneczne dni pozwoliły na to, by czerwiec obfitował w wypady na lody. We Wrocławiu w PolishLody wymyślają lody o smakach, którym bardzo ciężko się oprzeć. Ostatnio również PrzełamLody zaskoczył mnie ciekawym połączeniem smaków solonego karmelu i białej czekolady z figą.  A do tego wszystkiego czerwiec to miesiąc truskawek, które uwielbiam! Pyyyysznie!
 
 5. Zaliczenie sesji
Czerwiec był miesiącem, w którym musiałam spiąć dupkę, bo zaliczenie goniło zaliczenie. Skończenie projektów i nauka kosztowały mnie trochę stresu. Miałam już tego dość, ale opłaciło się i w tym semestrze udało mi się nie mieć żadnego egzaminu w czasie sesji, a jedynie obronę projektów z budownictwa, której bardzo się obawiałam. Swoją droga zupełnie niepotrzebnie. 

6. Wakacje (link)
Pisałam w poprzednim poście, że zaczęłam je zaraz po obronie projektów. Udało mi się mieć dwa błogie tygodnie leniuchowania, podczas których spałam do jedenastej. Wróciłam do siebie na wieś, by odpocząć od miejskiego zgiełku i podjąć wreszcie jakieś konkretne decyzje dotyczące życia i skończyło się na tym, że spędzę tu resztę wakacji, bo zaczęłam realizację swoich planów wakacyjnych i znalazłam pracę.


Kochani, a jak wam minął czerwiec? Jak spędzacie wakacje?
Buziaki!

10 komentarzy:

  1. U mnie czerwiec też minął na nauce i zaliczaniu różnych zaległości itp., ale było warto :) Teraz wreszcie można odpocząć.
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba większości z nas czerwiec mijał na nauce, no cóż :(
    te lody z pierwszej fotki wyglądają tak smacznie, że chyba muszę się niedlugo na jakieś wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj czerwiec to zdecydowanie nauka i nauka. :( A teraz za kilka godzin lecę do Włoch.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We Włoszech miałam okazję odwiedzić tylko Wenecję :)

      Usuń
  4. takie podsumowania to fajna sprawa !

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka słodka psinka! :) Normalnie bym go utuliła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oooo, zjadłabym wszystko, co prezentujesz na zdjęciach... oczywiście tych spożywczych, psa bym nie ruszyła XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęcia lodów powinnam zrobić sobie oddzielny folder :)

      Usuń

Mam nadzieję, że wpis ci się spodobał i zostawisz tu po sobie ślad.
Twój komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją do tworzenia następnych wpisów.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i obserwacje. ♥
Doceniam konstruktywną krytykę, ale nie akceptuję wulgarnych komentarzy.