czwartek, 2 czerwca 2016

Podsumowanie- Maj 2016

Witajcie!
W maju nie zawsze miałam czas, by wygospodarować chwilę na sklejenie posta z tym co się akurat u mnie dzieje, chociaż działy się całkiem fajne rzeczy. Dlatego postanowiłam stworzyć małe podsumowanie tego miesiąca ze zdjęciami i krótkimi opisami.

Jak już pisałam w oddzielnym poście, spędziłam ją z najbliższymi na wschodzie Polski, na Roztoczu. Był to bardzo udany wyjazd, dzięki któremu odpoczęłam wśród wiejskich krajobrazów i przede wszystkim mogłam zwolnić tempo życia i odetchnąć od komputera.

2. Juwenalia
Maj dla większości studentów kojarzy się z pochodem, koncertami i świetną zabawą przed sesją. W tym roku wybrałam się ze znajomymi na pochód i chociaż nie zainwestowałyśmy zbytnio w przebrania to całkiem nieźle się bawiłam. Korony ze znanego fast fooda dały radę. :)


3. Siłka
W tym miesiącu niestety więcej się obijałam zamiast systematycznie i intensywnie ćwiczyć. Ale mam nadzieję, że był to tymczasowy kryzys. A tak przy okazji to zrobiłam wczoraj analizę składu ciała, porównałam ją z analizą sprzed pół roku i jestem bardzo zadowolona z wyników, chociaż widoczne wyniki nie są jeszcze takie jak sobie wymarzyłam.

4. Park Trampolin
Już od dawna marzyłam, żeby zawitać do jakiegoś Parku Trampolin, aż w końcu się udało. Odwiedziłam wrocławski GOJump i bawiłam się tam doskonale! Godzina  to zdecydowanie wystarczający czas w takim parku dla początkujących skoczków. Trampoliny to masa spalonych kalorii, ale przede wszystkim wspaniała zabawa! Polecam każdemu, bez wyjątków.
 5. Czas spędzany z najbliższymi
Dzięki całkiem niezłej pogodzie ostatnio chętniej wychodziłam na dłuższe spacery wrocławskimi uliczkami. Weekendy spędzałam z przyjaciółmi i robiliśmy małe domówki. Udało mi się także dwa razy w tym miesiącu odwiedzić rodziców i spędzić trochę czasu z rodzinką. Maj to także miesiąc, w którym wypada Dzień Matki, urodziny mojego mężczyzny i mojej przyjaciółki. Życzę im wszystkim wszystkiego najlepszego!

6. Wesele Mateusza i Agnieszki
Zdecydowanie jedno z najlepszych wydarzeń w tym  miesiącu. Od tak dawna czekałam na jakieś wesele, aż wreszcie trafiło się w rodzinie mojego mężczyzny. Wszystko wyglądało ślicznie, panował świetny klimat. Bawiłam się cudownie do białego rana. Wreszcie się wytańczyłam, a następnego dnia poprawiny były tylko dopełnieniem dobrze zorganizowanej imprezy!

7. Książka warta uwagi
"Ostatnia powieść Marcela" (opis) autorstwa Katarzyny Tubylewicz to książka, którą niedawno przeczytałam. Jest to powieść zaskakująca, z poczuciem humoru. Czyta się ją bardzo lekko, chociaż lekkość ta nie przesłania dosyć ważnych tematów dotyczących relacji międzyludzkich, poznawania siebie. Trafiłam na nią przypadkiem w bibliotece miejskiej i chociaż z początku nie byłam pewna czy mi się spodoba, to wchłonęłam ją bardzo szybko. Poniżej zostawiam was z cytatem, który spodobał mi się najbardziej w tej książce.
"Nie ma takiej bliskości, która dobrze zniesie odległość. Bliskość i odległość zawsze się wzajemnie wykluczają. Nie potrzeba dużo czasu i tęsknisz już nie za osobą, która jest, ale za taką, jaką masz w pamięci. To nieuchronne."

3 komentarze:

  1. pozazdrościć brzucha! *o*

    OdpowiedzUsuń
  2. My już sie od pół roku obijamy zamiast trenować 😊. Ciało niestety do lata już się chyba nie zrobi. U nas niemal cały maj to była jedna wielka bieganina z załatwianiem różnych spraw przed wyjazdem do Holandii i cały miesiąc minął nam w mgnieniu oka 😊.

    www.bolibrzusie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że wpis ci się spodobał i zostawisz tu po sobie ślad.
Twój komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją do tworzenia następnych wpisów.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i obserwacje. ♥
Doceniam konstruktywną krytykę, ale nie akceptuję wulgarnych komentarzy.