piątek, 8 kwietnia 2016

23. Jak ogarnąć swój budżet?

  

   Jakiś miesiąc temu pisałam jak pomocny w organizacji czasu okazał się zwykły kalendarz. Dziś przychodzę z propozycją zorganizowania i uporządkowania innej strefy życia, mianowicie: kontrolowanie swoich wydatków.

   Pierwszy poważny krok w kontrolowaniu swojego budżetu podjęłam wraz z zaczęciem pierwszego roku na studiach. Wyglądało to jak obsesyjne zbieranie paragonów i podliczanie ich na koniec miesiąca. Przez pierwszy rok studiów udało mi się robić to całkiem systematycznie, przez co miałam wgląd ile pieniędzy w danym miesiącu wydałam. Metodę ponowiłam w drugim roku, jednak nie udało mi się w niej wytrwać. Możecie się tylko domyślać, ile paragonów mogłam nagromadzić w ciągu miesiąca i ile czasu zajmowało sumowanie ich na kalkulatorze. Zdarzało się też tak, że za niektóre wydatki po prostu nie miałam paragonu, więc system okazał się być także niedokładny.

   Po zrezygnowaniu z tej metody, przez jakiś czas nie kontrolowałam ile pieniędzy wydaje. Nagle zorientowałam się, że jest to trochę za dużo. Stwierdziłam, że czas zacząć i tę strefę życia kontrolować, poszukałam trochę w internecie i doszłam do wniosku, że warto stworzyć budżet w arkuszu kalkulacyjnym Excel. 

   Jako, że z laptopa korzystam niemalże codziennie, to nie stanowi dla mnie problemu poświęcenie dwóch minut na uzupełnienie tabeli z danego dnia, dlatego stworzyłam sobie osobno tabele z budżetem tygodniowym i miesięcznym. Kryteria w tabeli każdy może sobie ustalić indywidualnie, spersonalizować i ustawić według własnych potrzeb. W internecie jest wiele przykładowych wzorów jak takie tabele mogą wyglądać. Moje tabele prezentują się tak:
 
 

   Co daje mi taki arkusz?
1. Jestem w stanie kontrolować swoje wydatki na płaszczyźnie miesięcznej i tygodniowej, a nawet dziennej.
2. Analiza tych tabel pozwala mi ustalić, gdzie tak naprawdę lokuję swoje pieniądze, jak często robię zakupy.
3. Jest to podstawa do stwierdzenia, czy powinnam się przypadkiem ograniczyć z wydawaniem pieniędzy.
4. Nie tracę czasu na sumowanie z osobna każdego paragonu na kalkulatorze, bo odpowiednio wpisane formuły robią to za mnie.
5. Bardziej świadomie robię zakupy.
6. Nie muszę przechowywać wszystkich paragonów, wystarczą tylko te ważne.

   Szczerze? Od niedawna kontroluję wydatki w ten sposób, ale jestem z niego bardzo zadowolona. Wiem, że są także specjalne aplikacje na telefon, które pozwalają na kontrolowanie domowego budżetu, mimo to ja jeszcze nie znalazłam odpowiedniej dla siebie. Jednak jak zawsze najważniejsze w kontrolowaniu budżetu, czy robieniu czegokolwiek co ma przynieść nam pozytywne skutki jest to, by być w tym wszystkim SYSTEMATYCZNYM.


Co myślicie na ten temat? Kontrolujecie wydatki w ten sposób? Mam nadzieję, że może uda mi się kogoś tym wpisem zainspirować, do zrobienia własnego budżetu w arkuszu. :)

4 komentarze:

  1. w sumie dobry pomysł, chociaż u mnie zapewne by się nie sprawdził, bo jestem mocno zapominalska i zapewne zapomniałabym go uzupełniać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem takim dusi groszem, że mama już musi mnie siłą zaciągać na jakieś zakupy, bo sama nigdzie nie chodzę. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że taki arkusz w Excelu to swietna sprawa, ale na razie nie prowadzę swojego;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O świetny pomysł. Nie wpadłabym na niego. Chyba czas wziąć się za podliczanie wydatków :)
    anonimoowax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że wpis ci się spodobał i zostawisz tu po sobie ślad.
Twój komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją do tworzenia następnych wpisów.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i obserwacje. ♥
Doceniam konstruktywną krytykę, ale nie akceptuję wulgarnych komentarzy.