poniedziałek, 14 marca 2016

21. Weekend w trójmieście

Witajcie!
   W ostatni weekend wybrałam się wraz z moim chłopakiem na weekend do Gdańska. Co prawda nie był to typowy wyjazd w celach turystycznych, ponieważ Jakub w sobotę miał tam szkolenie gimnastyczne, a ja musiałam się uczyć na kolokwium, ale skoro już nadarzyła się okazja to grzechem byłoby nie skorzystać i nie pojechać wraz z nim. Tym bardziej, że polskie morze ostatnio widziałam... nawet sama nie pamiętam kiedy, ale podejrzewam, że było to w okolicach mojej pierwszej gimnazjum.
   

niedziela, 6 marca 2016

20. Moja organizacja czasu

   Jednym z moich postanowień na dwa tysiące szesnasty rok jest nabycie umiejętności dobrego zarządzania oraz zagospodarowywania swojego czasu. Z myślą o zorganizowaniu życia i zaprowadzenia w nim harmonii, jak co roku, zaopatrzyłam się w kalendarz. Do tej pory wybierałam kalendarze znacznie mniejsze niż ten, który posiadam obecnie. Wolałam wersje kieszonkowe, które z łatwością zmieściłabym do małej torebki. Niestety u mnie małe kalendarze zupełnie się nie sprawdziły, a większość stron poza wpisami o urodzinach lub rocznicach pozostawała nietknięta.
   W tym roku zdecydowałam się na kalendarz znacznie większy i cięższy, w formie grubego zeszytu w twardej okładce, który ma całkiem sporo miejsca na zapiski. Muszę przyznać, że jestem z niego bardzo zadowolona, chociaż nie mam go w zwyczaju nosić przy sobie, stanowi on moją bazę organizacji w domu. Zapisuję w nim praktycznie wszystko, wklejam kolorowe kartki. Notuje tam przede wszystkim rzeczy, które muszę zrobić, pomysły, ważne daty, kiedy ćwiczyłam itp. Kalendarz stał się moim wspaniałym przyjacielem.
   Najbardziej cieszy mnie systematyczność robienia zapisków i realizowanie wyznaczonych punktów. Mam nadzieję, że wejdzie mi to bardzo głęboko w nawyk i pozwoli być osobą znacznie lepiej zorganizowaną, mającą na wszystko czas.


   Co z waszymi postanowieniami noworocznymi? Realizujecie je, czy już dawno o nich zapomnieliście? Myślicie, że zapisywanie wszystkiego w kalendarzu, to dobry sposób na organizację czasu, czy może wręcz przeciwnie, tracenie go? Piszcie, chętnie się dowiem jakie macie na ten temat zdanie.