poniedziałek, 16 listopada 2015

15. Listy do M. 2

Hej! Kilka dni temu byłam w kinie na premierze najnowszej części Listów do M. dlatego chciałabym się z wami podzielić  swoją opinią na temat tej produkcji. Zaczynając od początku, czyli od wersji Listów do M. z 2011roku. Moim zdaniem pierwsza część jest niezaprzeczalnym hitem i jest jednym z tych filmów, które zimą, w okresie świąt są dla mnie obowiązkowe i  po prostu czuję wewnętrzną potrzebę, by je zobaczyć. 
Cieszy mnie, że druga część nie różni się tak znacząco od pierwszej, bo przez ten klimat, ta produkcja ewidentnie ląduje na mojej liście świątecznych filmów! Ktoś mógłby narzekać, że to wszystko już było, że to kolejna typowa komedia romantyczna, ale ja osobiście uwielbiam takie filmy, które są wręcz idealne na zimowe wieczory. Przy tym filmie można się wzruszyć, pośmiać, a przede wszystkim wysnuć pewne życiowe refleksje. Dlatego wszystkim tym, którzy uwielbiają tego rodzaju filmy, gorąco polecam wybranie się na Listy do M.2 do kina.

 Poniżej wrzucam filmik ze zwiastunem filmu. (źródło youtube.pl)

Według mnie jedyny mankament to fakt, że film wyszedł w połowie listopada. Moim zdaniem początek grudnia byłby idealny, tym bardziej, że po obejrzeniu tego filmu mam już wielką ochotę na święta, a to jeszcze tyle czasu.

4 komentarze:

  1. Oooo będe musiała obejrzeć w końcu<3
    Poklikasz? Proszę:*
    http://grlfashion.blogspot.com/2015/11/weronika-jako-pani-profesor-miks-zdjec.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się co do daty premiery! Gdyby wyszedł 4 grudnia, tuż przed Mikołajkami, na pewno bardziej wprowadziłby magię świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie z tą datą premiery.:D Mam taką ochotę na święta, a do nich tak daleko. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. ja chyba w przyszłym tygodniu wybiorę się do kina na ten film ^^

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że wpis ci się spodobał i zostawisz tu po sobie ślad.
Twój komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją do tworzenia następnych wpisów.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i obserwacje. ♥
Doceniam konstruktywną krytykę, ale nie akceptuję wulgarnych komentarzy.