piątek, 21 listopada 2014

11. Pierwszy raz / Warszawa

Hej! Jestem dziś naprawdę zmęczona, niewyspana i nie mam siły robić nic, co wymagałoby większego zaangażowania z mojej strony. Taki stan wynika z pewnego rodzaju szaleństwa, na który się zgodziłam cztery tygodnie temu...
Ale od początku. Wraz z moją wieloletnią przyjaciółką, a obecnie również współlokatorką uwielbiamy podróże. Lubimy poznawać i zwiedzać nowe (i nie tylko) miejsca, jednak do tej pory nie miałyśmy okazji, by podróżować samolotem. I właśnie cztery tygodnie temu znalazłyśmy ciekawą, dosyć tanią ofertę firmy Ryanair i zamówiłyśmy bilety na nasz pierwszy w życiu lot z Wrocławia do Warszawy. Sam lot nie trwał długo, ale naprawdę było warto wzbogacić swoje nudne życie o te nowe doświadczenia.
Polska o poranku. Widok z samolotu.
Warto zaznaczyć, że podczas tej podróży skorzystałyśmy praktycznie ze wszystkich środków komunikacji. Na lotnisko we Wrocławiu musiałyśmy dojechać tramwajem i autobusem. Później samolot. Po wylądowaniu na lotnisku Warszawa Modlin oddalonym od Warszawy o jakieś 40km musiałyśmy przejechać się autobusem do Modlina, po czym godzinę czekałyśmy na pociąg do Warszawy Centralnej. W Warszawie oczywiście metro (nawet udało mi się przejechać całą linię) i autobus. Podobnie droga powrotna.
Między innymi z tego wynika moje zmęczenie, ponieważ o ile lot był krótki i przyjemny, to dojazdy były naprawdę wykańczające. W samej Warszawie też, nie spędziłyśmy dużo czasu, bo o ile z Wrocławia miałyśmy wylot o 16:10, to z Warszawy już następnego dnia o 8:15. Dlatego musiałyśmy wstać o 4:15 (trzy godziny snu) po czym przemieszczać się tymi wszystkimi środkami komunikacji, odbyć odprawę itd.
Co do Warszawy, to po pierwsze gdy już tam dotarłyśmy było bardzo zimno i ciemno, a po drugie nie miałyśmy zbytnio czasu na szalone zwiedzanie, więc tym razem ograniczyłyśmy się do spotkania ze znajomymi i kilka zdjęć pod Pałacem Kultury i Nauki.
Generalnie pomijając to, że jestem dzisiaj naprawdę zmęczona i praktycznie nie zwiedziłyśmy Warszawy, to i tak uważam, że było warto chociażby dla samego lotu i sprawdzenia tego na własnej skórze, jak to jest się wznieść ponad chmury. Następnym razem podniesiemy poprzeczkę i wybierzemy lot międzynarodowy.
Chwila przed wejściem na pokład.   

3 komentarze:

  1. Tak samo korzystałam ze wszystkich środków transportu, gdy wybrałaś się do kuzynki do Anglii. Tyle że jeszcze jechałam samochodem, bo późno byłam w Londynie i musiała mnie niestety stamtąd zgarnąć, żeby jeszcze dojechać do jej miasteczka :D
    Ale lot samolotem jest bardzo przyjemnym przeżyciem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa wycieczka! Nigdy nie leciałam samolotem, również przydałaby mi się taka "przygoda" :)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie mam mojego pierwszego razu samolotem za sobą, ale chciałabym w sumie, by był to lot do Warszawy, którą absolutnie kocham! :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że wpis ci się spodobał i zostawisz tu po sobie ślad.
Twój komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją do tworzenia następnych wpisów.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i obserwacje. ♥
Doceniam konstruktywną krytykę, ale nie akceptuję wulgarnych komentarzy.