wtorek, 12 sierpnia 2014

7. Refleksje / Jak zostałam perfekcyjną panią domu

Hej! Mój ostatni tydzień był dość intensywny, jednak nie ze względu na to, że miałam dużo ważnych spraw do zrobienia, ale dlatego, że moi rodzice postanowili pojechać na wakacje, zostawiając w domu dwójkę swoich kochanych dzieci, mianowicie mnie- przyszłą studentkę oraz mojego młodszego ode mnie o dwa lata, brata. Rodzice postanowili już rok temu, że nasz czas minął i teraz na wakacje będzie z nimi jeździła tylko ich najmłodsza pociecha, nasza dziesięcioletnia siostra. Tak więc, spakowali się i ruszyli na podbój Czarnogóry.

Zostawili mnie z domem, młodszym bratem i psem. To była idealna chwila, by pobawić się w perfekcyjną panią domu, a także sprawdzić się przed wyjazdem na studia. Uważam, że poradziłam sobie nie najgorzej. 


Jak na perfekcyjną panią domu przystało, wyprawiłam przyjęcie z okazji moich dziewiętnastych urodzin, które było moim zdaniem całkiem udane. Zrozumiałam, że da się przeżyć bez samochodu (chociaż jak rodzice wrócą, niech nie liczą, że będę jeździła po zakupy rowerem). Nie zagłodziłam psa, a kwiatki nie uschły, więc jest już całkiem nieźle. Dom nie wygląda najgorzej, a domownicy nie chodzą głodni.

Odnośnie jedzenia i naszego gotowania. Może nie szalałam jakoś szczególnie jedząc codziennie homary zapiekane w cieście, ale nie żyłam na samych kanapkach. Jedliśmy różnie i w zależności od tego co mamy w lodówce czarowaliśmy jakieś nieskomplikowane dania typu mięsko z ryżem czy naleśniki. Na przyjęcie zrobiłam dwa ciasta (sernik na zimno i łabędzi puch), a mój brat wyczarował przepyszną pizzę domowej roboty.

Perfekcyjna pani domu nie tylko zajmuje się domem, dba o porządek, stoi w kuchni przy garach, ale także ma czas na przyjemności. W moje urodziny zrobiliśmy sobie wypad do Kazimierza Dolnego, w którym właśnie odbywał się festiwal filmu i sztuki Dwa brzegi.

 
A wam jak minął ostatni tydzień? Jeździcie na wakacje z rodzicami?

3 komentarze:

  1. ostatni tydzień spędziłam głównie z przyjaciółmi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zalezy czy chce jechac i gdzie jada, ale zazwyczaj jade z rodzicami i potem gdzies ze znajomymi :)

    http://nicoola-nicoola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że wpis ci się spodobał i zostawisz tu po sobie ślad.
Twój komentarz, jest dla mnie ogromną motywacją do tworzenia następnych wpisów.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i obserwacje. ♥
Doceniam konstruktywną krytykę, ale nie akceptuję wulgarnych komentarzy.